(09-11-2011)
 W Nadleśnictwie Kozienice testowany jest monitoring. Według leśników, sprawdza się świetnie.
Leśniczy ukryli kamery w lasach, w miejscach, w których dochodziło do kradzieży drewna i wyrzucano śmieci na dziko.
Obecnie prowadzone są testy, żeby w przyszłości wiedzieć gdzie, jaki sprzęt i w jakim konkretnie celu montować.
W użyciu jest kilka rodzajów kamer. Wszystko zależy, do czego mają one służyć. Urządzenie uruchamia się, gdy czujka wykryje jakiś ruch. Jedne przekazują sygnał do nadleśnictwa i można od razu zobaczyć obraz, inne są połączone do sieci i w momencie uruchomienia się urządzenia wysyłają SMSa, a obraz jest nagrywany. Są też takie miejsca, gdzie nie ma dostępu do sieci i wtedy rejestrują one tylko obraz, który potem jest przeglądany.
Cel tego eksperymentu jest jasny. Utrudnić wywózkę śmieci do lasu i kradzieży drzewa.
Kamery są niewielkie i instaluje się je w „leśnych zakamarkach”. Były i będą one regularnie przestawiane w inne, ale nie przypadkowe miejsca.
Dzięki monitoringowi w naszym nadleśnictwie udało się już zapobiec kradzieży. Kamera zarejestrowała ruch i przybyły na miejsce patrol spłoszył grasujące tam osoby.
Wszystko wskazuje na to, że po udanych testach, kamery już na stałe zagoszczą w naszych lasach. Okres próbny będzie zakończony jeszcze w tym roku.
Chcesz skomentować tą wiadomość? Zaloguj się! |