(29-07-2011)
 Rozmowa z mgr. Arkadiuszem Nowakowskim- Dyrektorem PUP w Kozienicach.
Czy można mówić o specyfice rynku pracy w powiecie kozienickim? Czym on się wyróżnia na tle innych regionów kraju?
Reklama
- Problem bezrobocia jest problemem którego specyfika w każdym rejonie ma tysiące podobnych i jednocześnie zgoła różnych twarzy. Bezrobocie w naszym regionie ma niestety młode oblicze. Ponad 55 proc wszystkich bezrobotnych to ludzie młodzi w wieku od 18 do 34 lat, a jeśli dodalibyśmy do tego grupę wiekową do 44 lat, to w sumie stanowiło by to ponad 70 proc wszystkich bezrobotnych w naszym powiecie.
- Z czego to wynika?
- Jest to problem dość złożony zwłaszcza na tak małych rynkach pracy jakimi są powiaty. I wszelkie rozważania na ten temat nie będą adekwatne do rzeczywistości, bo ona ulega szybkiej zmianie.. Żyjemy w czasach kiedy ludzie często migrują z miejsca na miejsce, dlatego z wielką ostrożnością podchodzę do wszelkiego rodzaju statystyk, bo choć obrazują pewne zjawisko takim jakim jest ono dziś, ale do którego nie można przywiązywać większej wagi, bo ulega bardzo szybkim zmianom.
-Jednakowoż trudno zaprzeczyć faktom, a one są zbyt wymowne. Stopa bezrobocia w powiecie kozienickim według danych GUS na koniec grudnia 2010 r. wynosiła 17 proc i była od danych za rok 2009 i wyższa od średniej krajowej o prawie 5 proc i od średniej dla Mazowsza o blisko 7 proc?
- W żadnym wypadku nie mam zamiaru zaprzeczać faktom. Rzecz jednak w tym, że same cyfry nie zawsze prawidłowo oddają rzeczywistość i wymagają bliższego przyjrzenia się i dokładnej analizy wszystkich czynników składających się na dane zjawisko. Bo z jednej strony mamy do czynienia z naprawdę wysokim poziomem rejestrowanego bezrobocia, a z drugiej z tzw. pracą na czarno. Z kolei nie każdy poszukujący pracy musi się rejestrować, a znowu inni wcale nie szukają pracy ale rejestrują się aby np. mieć zapewnioną składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Codzienność stale nas czymś zaskakuje i wcale nie daje się łatwo wcisnąć w przygotowane ramy statystyk, sprawozdań itp. Co nie oznacza, rzecz jasna, że problem bezrobocia można bagatelizować. Przeciwnie, trzeba nie tylko doskonalić przepisy ale także poszukiwać środków i możliwości dla aktywnego przeciwdziałaniu bezrobociu i znacznego ograniczenia tego poważnego problemu społecznego.
-Wróćmy jeszcze do statystyk.W przygotowanej przez kierowany przez Pana Urząd broszurze prezentującej sytuację na rynku pracy w powiecie kozienickim na koniec grudnia 2010 r- zawarto szereg interesujących danych. Przypomnijmy więc jakimi cechami charakteryzuje się lokalne bezrobocie.
- Ustaliliśmy je po szczegółowych badaniach zarejestrowanych bezrobotnych. I tak np. 90,3 proc ogółu zarejestrowanych pozostaje bez prawa do pobierania zasiłku, 72,8 proc osób bezrobotnych zamieszkuje na wsiach, z pośród bezrobotnych 51,3 proc ogółu stanowią mężczyźni i ta tendencja utrzymuje się od lutego 2009 r., 28,4 proc zarejestrowanych osób to ludzie w wieku od 25 do 34 lat, 61,5 proc osób posiada wykształcenie zasadnicze zawodowe oraz gimnazjalne.
Warto tu przypomnieć, że ustawa z 20. Kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy wyodrębnia grupy osób bezrobotnych będących w szczególnej sytuacji na rynku pracy, do których adresowane są aktywne programy rynku pracy. Procentowy udział osób bezrobotnych w poniższych kategoriach kształtował się w naszym powiecie na koniec grudnia 2010 r. nastepująco:
- osoby bezrobotne do 25 roku życia stanowiły 23, 6 pro ogółu zarejestrowanych;
-osoby długotrwale bezrobotne -55,7 proc.(oznacza to bezrobotnego pozostającego w rejestrze powiatowego urzędu pracy łącznie przez okres ponad 12 miesięcy w okresie ostatnich 2 lat, z wyłączeniem okresów odbywania stażu i przygotowania zawodowego dorosłych)
-osoby bezrobotne powyżej 50 roku życia stanowiły 21,8 proc ogółu;
-osoby bezrobotne bez kwalifikacji zawodowych- 28,5 proc ogółu;
-osoby bezrobotne bez doświadczenia zawodowego -32 proc. ogółu;
-osoby bezrobotne bez wykształcenia średniego -81,5 proc. ogółu;
-bezrobotne kobiety, które nie podjęły zatrudnienia po urodzeniu dziecka – 10,5 proc ogółu;
-osoby bezrobotne samotnie wychowujące co najmniej 1 dziecko do 18 roku życia – 4,8 proc ogółu;
-osoby bezrobotne, niepełnosprawne – 2,3 proc. ogółu.
Nawet pobieżne zapoznanie się z tymi danymi pozwala na stwierdzenie, że największe kłopoty ze znalezieniem pracy mają ludzie stosunkowo młodzi, pozostający w zasadzie bez kwalifikacji, bez wykształcenia zawodowego lub średniego .Dlatego właśnie tak dużą uwagę przykładamy do rozwoju wszelkich form aktywizacji zawodowej i pozyskiwaniu oraz wykorzystywaniu środków pochodzących z różnych źródeł na aktywne formy przeciwdziałaniu bezrobociu. Dzięki temu np. można było aktywizować dużą liczbę bezrobotnych zwłaszcza w ramach staży, przeprowadzić kursy zdobywania zawodu, przyznać środki na podjęcie działalności gospodarczej itp. Wszelkie tego typu działania są bardzo potrzebne biorąc pod uwagę trudną sytuację na kozienickim rynku pracy i wzrastające bezrobocie.
- Niektóre programy przeciwdziałaniu bezrobociu realizowane są już od kilku lat. Na ich realizację wydaje się spore środki- a jakie są tego efekty?
- Aby nie być gołosłownym podam kilka przykładów. Od 2008 r. Powiatowy Urząd Pracy realizuje projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego „Człowiek-najlepsza inwestycja” u nas nazwany „Wspierajmy bezrobotnych”. Przy jego realizacji szczególnie duży nacisk kładziemy na praktyczne wdrażanie zasady „równości szans”. Oznacza, to, że ze wsparcia może skorzystać niemal każda bezrobotna kobieta i każdy bezrobotny mężczyzna zamieszkujący powiat kozienicki. Jedyne ograniczenia jakie mogą wystąpić polegają na tym, że uczestnicy projektu muszą spełniać określone ustawą warunki aby mogli korzystać z poszczególnych form wsparcia. Tylko w roku 2010 wydano na ten cel blisko 3 mln zł a z tej kwoty dofinansowanie stanowiło 85 proc. Udało nam się zrealizować 99,5 proc zakładanego budżetu projektu. Za te pieniądze zrealizowano staże pracy dla 299 osób, przeprowadzono indywidualne szkolenia zawodowe ( kursy zdobycia zawodu i podniesienia kwalifikacji dla 44 osób, wypłacono jednorazowe środki na podjęcie działalności gospodarczej dla 40 osób. Uczestnicy projektu korzystali ponadto z poradnictwa zawodowego, i indywidualnych planów działania.
W ramach „programu 30 minus” realizowanego z rezerwy Ministra Pracy i Polityki Społecznej skierowanego do osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym lub gimnazjalnym i niższym, a nie posiadających wyuczonego zawodu, a także dla bezrobotnych z wykształceniem zawodowym nie posiadających doświadczenia zawodowego – 41 osób objęto stażem zawodowym, a 11 osób skorzystało ze szkoleń indywidualnych. Wydatki na realizację tego programu wyniosły 218,5 tys zł.
Realizowaliśmy także program dla osób korzystających ze środków na rozwój małej i średniej przedsiębiorczości i w ramach tego 10 osobom w ub. roku przyznano jednorazowe środki na podjęcie działalności gospodarczej, a wartość realizowanego wsparcia wyniosła 190 tys .zł., a przez cały okres realizacji tego programu z dotacji skorzystało 84 osoby.
Można by rzecz jasna przytaczać jeszcze wiele innych przykładów działań na rzecz aktywizacji bezrobotnych, na które wydatkowaliśmy w ub. roku prawie 11 mln zł, ale już tylko te dowodzą, że sprawom tym poświęcamy w naszym urzędzie specjalną uwagę.
- Doświadczenia wykazują, że bezrobotni niezbyt chętnie decydują się na podjęcie własnej działalności gospodarczej…
- Zapewne , bo wielu z nich nie jest do tego przygotowanych, zarówno zawodowo jak i psychicznie nie ma pomysłu, brak im odwagi i oczywiście środków. Dlatego niezwykle ważnym jest przygotowanie ich do tego, namówienie na uczestnictwo w różnego rodzaju kursach, szkoleniach, stażach i ukazanie na przykładach jak inni sobie poradzili z podobnymi problemami. Kiedy proponujemy im skorzystanie ze wsparcia finansowego zachęcamy aby wcześniej uczestniczyli w kursach specjalistycznych, spotkaniach itp. Efekty mamy dobre. Pokusiliśmy się w tym roku na dokonanie oceny jak ten system wsparcia funkcjonujący w naszym powiecie od 2004 r. zdał egzamin. I wyniki były dla nas pozytywnym zaskoczeniem. Efektywność tego działania za wszystkie lata wyniosła w naszym powiecie 78,9 proc, a więc jest można powiedzieć znakomita. Według mnie jest to najlepsza forma fakultatywna zdająca egzamin i przynosząca konkretne efekty.
- Osiemnaście – dziewiętnaście tysięcy na rozpoczęcie działalności gospodarczej to nie jest dużo…
- Zapewne, ale w każdym razie jest to jakiś konkretny zastrzyk, a już od inicjatywy, zapobiegliwości i wysiłku uzależniona jest reszta. Zresztą znam Pan powiedzenie o wędce i rybie… My dajemy tą wędkę, a kiedy już dzisiejszy bezrobotny zacznie prowadzić firmę może także skorzystać , podobnie jak wszyscy pracodawcy z takich form pomocy jak: dotacje na tworzenie nowych miejsc pracy, dotacje na wyposażenie nowych stanowisk pracy, dzięki której w ub. roku stworzono 40 nowych stanowisk pracy czy rozwój działalności czy wreszcie na wspomniane już staże dla innych bezrobotnych. Te formy pomocy finansowej są wśród przedsiębiorców naszego regionu bardzo popularne. Niestety w roku bieżącym wskutek zapewne ogólnej sytuacji finansowej państwa , w poważnym stopniu ograniczono środki przyznawane na ten cel i stąd znacznie mniej osób będzie mogło być skierowane np. na staże, a także uczestniczyć w różnego rodzaju kursach zawodowych.
-Jak by Pan ocenił rynek pracy w powiecie kozienickim?
-Nasz rynek jest dość stabilny. Wiele firm w naszym powiecie jest w dobrej sytuacji i nie postrzegamy jakiś szczególnych zagrożeń, nie ma zwolnień grupowych, co jest ważne- ale z drugiej strony nie ma takiego impulsu sprzyjającego dynamicznemu rozwojowi tych firm. Powoli rozwija się drobna przedsiębiorczość którą cały czas wspomagamy choćby właśnie owymi dotacjami, choć jak już wspomniałem w roku bieżącym, mocno ograniczonymi.
- Jakie zawody są najbardziej poszukiwane na lokalnym rynku pracy?
- Kierowcy, operatorzy wózków widłowych, robotnicy budowlani, technik biurowy. I w tym kierunku szkolimy chętnych. Natomiast podobnie jak w kraju mamy nadmiar absolwentów z takich kierunków jak :marketing i zarządzanie, bankowość, rachunkowość itp. To jest niestety wynik złej, oderwanej od rzeczywistości polityki szkolnictwa. W rezultacie mamy w kraju rzesze sfrustrowanych absolwentów, którzy raczej nie mają szans na znalezienie zatrudnienia w wyuczonym zawodzie. Przy okazji warto tu jeszcze przypomnieć, że młodzi ludzie winni zdawać sobie sprawę z tego, że w dzisiejszym czasach nie wystarczy już mieć w ręku jeden zawód- czasem nie wystarczają nawet dwa zawody. Trzeba więc obierać takie kierunki ,które dają możliwość uzupełniania wiedzy, zmiany profilu zawodowego . W dzisiejszych czasach może to zdarzać się kilkakrotnie w ciągu życia. Dziś młodzi ludzie w większości są już dobrze przygotowani językowo jeżdżą po świecie szukając zatrudnienia. Trzeba być świadomym tego, że bezpowrotnie minęły czasy – gdy człowiek przez całe życie mieszkał w jednym miejscu, a praca czekała na niego. Mobilność, ciągłe samokształcenie i kilka zawodów w ręku - to jedyna recepta na to , by odnaleźć swoje miejsce w życiu znaleźć satysfakcjonujące zatrudnienie.
-Dziękuje za rozmowę
Rozmawiał :Leszek Wyrwicz |